Początkowo zintegrowane oświetlenie LED było elementem wyposażenia jedynie samochodów z segmentu premium. Obecnie co raz częściej jest spotykane, nawet jako wyposażenie podstawowe, samochodów kompaktowych i aut klasy B. Zanim jednak do tego doszło posiadacze aut na własną rękę musieli wyposażyć swoje samochody w oświetlenie LED do jazdy dziennej. Ceny wahają się od 30 do 300 zł. Wraz ze wzrostem ceny rośnie również ich jakość, bowiem za około 300 zł można już dostać porządnie wykonane światła homologowane. 

Zarys historyczny

Pierwsze światła samochodowe zaczęto stosować w 1913 roku. Jedenaście lat później pojawiły się żarówki z dwoma żarnikami, co wykorzystano zarówno w roli świateł mijania jak i drogowych. Nieco później, bo  w 1957 roku w Europie wprowadzono światła asymetryczne. Z biegiem czasu wprowadzano co raz to nowe rozwiązania w postaci żarówek halogenowych, reflektorów soczewkowych czy lamp ksenonowych. Aż wreszcie w 2007 roku zadebiutowały pierwsze światła LED.

Właściwości lamp LED w samochodzie

Diody LED pobierają średnio dziesięć razy mniej prądu niż żarówki tradycyjne. Są zdecydowanie bardziej trwał i potrafią pracować bez awarii nawet 50 tys. godzin, a częstotliwość ich włączania i wyłączania nie ma wpływu na moc. Luksusowe światła LED początkowo stanowiły wyposażenie równie luksusowych samochodów. Pierwszym autem, w którym zastosowano LED-owe światła mijania był Lexus 600h. Obecnie stanowią opcjonalne wyposażenie większości aut, ale co raz częściej są opcją standardową.

reflektory led

Lampy LED po za tym, iż mają bardzo długą żywotność bez konieczności wymiany, są również oszczędne. Zużycie prądy przez diody LED ma minimalny wpływ na wysokość spalania. Zmniejszone zużycie prądu zwiększa również żywotność alternatora oraz akumulatora, a także nie ma konieczności wymiany bezpieczników przy wymienianiu żarówek. Trwałość lamp LED sprawdza się jednak tylko w teorii. W praktyce są to urządzenia mniej trwałe, gdyż pracują w samochodzie, gdzie następują zasadnicze wahania temperatury.  Ponadto reflektory LED są narażone na działanie szkodliwych czynników. Związane są one choćby z częstymi drganiami wywołanymi ruchem samochodu czy wilgocią, prowadzącą do uszkodzenia lamp. Diody narażone na działanie wilgoci zaczynają się przepalać oraz migotać w czasie jazdy. Jedna dioda nie jest dużym wydatkiem. Jednakże problem polega na tym, iż producenci zintegrowanych reflektorów LED nie przewidzieli awarii tylko jednej diody. W przypadku awarii jedyną możliwością naprawy jest więc wymiana całej lampy. W przypadku aut klasy B i C są to koszty w wysokości do półtora tysiąca za sztukę. W autach klasy premium taki wydatek jest czasem nawet kilkukrotnie wyższy. Oczywiście można próbować szukać firm specjalizujących się w tej dziedzinie. Koszty zostają zmniejszone ale nie w każdym modelu jest możliwa wymiana jednej diody.  Istnieje również opcja samodzielnej naprawy. Trzeba jednak posiadać przepalone diody i specjalistyczny sprzęt. Aczkolwiek jest to zadanie problematyczne gdyż samo rozebranie reflektora przysparza sporo kłopotów.

Diody LED są wygodnym elementem wyposażenia, niestety nie tak trwałym jaki był zamysł pomysłodawców. Przy wyborze takiego oświetlenia należy liczyć się z problemami oraz wysokimi kosztami związanym z naprawą reflektorów LED.

Socialmedia

Warte uwagi

Co kraj to obyczaj! To musisz wiedzieć...

Polacy lubią podróżować. Co dziesiąty kierowca w Polsce pokonuje więcej niż 50 tys. km rocznie - wynika z raportu Santander Consumer Banku wydawcy TurboKARTY. Jednak zdecydowana...